Jak tak bardzo kocham Polaków

16 maja 2004 roku przez Jana Pawła II został wprowadzony, w poczet świętych świadków Jezusa Chrystusa, ksiądz Alojzy Orione (1872-1940). Miał on typową naturę zapalczywego, porywczego południowca. Wychowany został w biednej rodzinie kamieniarza i wiejskiej gospodyni we włoskiej Lombardii. Jest założycielem Zgromadzenia Księży Orionistów.

Przez świętego Alojzego Orione współczesny chrześcijanin otrzymuje kolejny znak: Ewangelia Jezusa Chrystusa, trudna, radykalna może się wypełnić w życiu człowieka. 

Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie (Mt 16,24)

Ubogie pochodzenie nigdy nie zagłuszyło chłopięcych pragnień ani wezwań sumienia, pragnień o służbie Bogu i kapłaństwie. Alojzy Orione szukał swojej drogi u franciszkanów, salezjanów, w seminarium diecezjalnym, aby wreszcie, jeszcze jako 21 letni kleryk, założyć nowe zgromadzenie zakonne, co jest wyjątkowe i jedyne w ciągu XX wieków Kościoła. 

Nie martwcie się więc o jutro (Mt 6,34)

Ze skromnego wynagrodzenia zakrystianina w katedrze w Tortonie sam opłacał swoje studia w seminarium i oddając resztę na kształcenie ubogich chłopców miasta, uprosił Opatrzność Bożą, aby z ofiar mógł otworzyć Oratorium. Ufając Opatrzności Bożej przekonał biskupa Tortony i mimo zaniepokojenia kanoników otrzymał w 1903 roku zatwierdzenie zgromadzenia – Małego Dzieła Boskiej Opatrzności (Księża Orioniści). „Targując się i układając” na sposób świętych z Maryją i Józefem, założył i utrzymywał z Opatrzności Bożej wiele dzieł opiekuńczych dla opuszczonych w starości, dotkniętych chorobami psychicznymi i ogołoconych w wojnie i wielkich trzęsieniach ziemi.

Wysławiam Cię, Ojcze Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom (Mt 11,25).

Dla Zgromadzenia, które założył widział wielką przyszłość we współpracy z ludźmi świeckimi. Zetknięcie się ze światem robotniczym, zjednało Mu jego wielką sympatię do tego stopnia, że w czasie wzrostu nastrojów antykościelnych sam cieszył się wielkim szacunkiem wśród robotników, a także w skuteczny sposób potrafił oddalać czynne napaści na ludzi i budynki swojego biskupa. Pierwsze pismo zatytułowane „Iskra” poświęcone problemom robotniczym było redagowane przez księdza Orione na wiele lat przed rewolucją sowiecką w Rosji, a czołowy komunista włoski Ignazio Silone poruszony świadectwem jego kapłaństwa odnawiał na nowo więzi z chrześcijaństwem. Ksiądz Orione przewidywał nawrócenie dla Rosji, zmartwychwstanie dla Polski po napaści Niemiec w 1939 roku, wielką misję w Warszawie dla abpa Bronisława Dąbrowskiego. Wyraził pragnienie, aby jego serce pozostało w jednym z sanktuariów argentyńskich, co się spełniło w Roku Jubileuszowym.

Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło nawet jedno z tych małych (Mt 8,14)

Pójście do ludzi najbardziej oddalonych od Kościoła, aby przyprowadzać ich do jedności z nim, sam wypełniał z narażeniem na niezrozumienie w Kościele, a dla swojego Zgromadzenia uczynił najwyższą wartością i rysem najbardziej charakterystycznym. Zachowały się świadectwa, że jako rekolekcjonista wyciągnął z otchłani grzechu i pojednał z Bogiem ludzi naznaczonych piętnem olbrzymich zbrodni. Jego szczególna troska o kapłanów uwikłanych w błędy modernistyczne doprowadziła do momentu, kiedy musiał stawić się przed papieżem Piusem X i przekonywać Go o swojej wierności wobec Kościoła. Od tego Papieża otrzymał największe dowody zaufania, gdy ten pozwalał mu iść za oddalonymi od Kościoła na brzeg piekła, tak aby go piekło nie pochłonęło i gdy Orione  był mianowany wikariuszem biskupim na terenach trzęsienia ziemi w Messynie w 1908 r. Właśnie ten Papież Pius X oprócz tego że rozbudzał w księdzu Orione wielkie miłości do CHRYSTUSA, MARYI, KOŚCIOŁA (ze szczególnym oddaniem Papieżowi i Biskupom) i DUSZ, to właśnie On nadał rys charakterystyczny Zgromadzeniu w nazwie Małe Dzieło Boskiej Opatrzności. 

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody (Mt 28,19)

Ukierunkowanie misyjne Zgromadzenie księdza Orione otrzymało już w fazie początkowej. On sam dwukrotnie udał się do krajów Ameryki Południowej, dzięki czemu misje żywiołowo się rozwijały jeszcze przed II wojną światową. Rozmach misyjny nadany przez Założyciela dzisiaj jest kontynuowany na pięciu kontynentach, a całe Zgromadzenie liczy około 1200 zakonników, z czego w Polsce jest około stu.

Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich (J 15,13)

Jan Paweł II ogłaszając 26 października 1980 roku księdza Orione błogosławionym mówił o nim, że „jego serce bije dla tej Polski, dzisiejszej Polski” i że „ten Papież z Polski ma także w niebie nowego Patrona”. Przyjaźń i życzliwość księdza Orione do Polaków kształtowała się, gdy jako młodzieniec przechodził w Turynie pod oknem mieszkania żołnierza-Polaka jeszcze z czasów napoleońskich, a później została sprawdzona i wypróbowana po 1 września 1939 roku w Tortonie, gdzie flaga polska i ryngraf Matki Boskiej Częstochowskiej przyozdobiły świątynię, a później mieszkanie księdza Orione. 

W faszystowskich Włochach publiczne potępianie w tym czasie sojuszu z Niemcami i niechęć do podania ręki Mussoliniemu, wobec ryzyka prześladowania, była dowodem wielkiej odwagi. Swoje uczucia do Polski i naszego narodu ksiądz Orione wyraził w swoim ostatnim „słówku na dobranoc” jakie wygłosił tuż przed wyjazdem do San Remo, gdzie zmarł 12 marca1940 roku: „Jak tak bardzo kocham Polaków. (…) Kochajcie zawsze tych naszych braci”.

Żaden Święty i żaden charyzmat w Kościele nie jest dawany tylko dla ograniczonej grupy, bo jeżeli jest dawany to jest darem dla całego Kościoła. Ogłoszenie świętym księdza Orione jest darem dla Zgromadzenia Księży Orionistów, ale też jest darem dla Polski, Papieża, biskupów, dla Kościoła kaliskiego i miasta Kalisza. Pan Bóg jest hojny, a my Księża Orioniści nie będziemy zazdrośni, gdy święty ksiądz Alojzy Orione uprosi wiele łask Opatrzności Bożej we wszelkich potrzebach naszej diecezji, naszych parafii i naszych rodzin.

ks. Grzegorz Sikorski