Świadectwa Utwórz PDF Drukuj Poleć znajomemu

 PIOTR‭  ‬ŻYŻELEWICZ‭ „‬STOPA‭ ‘’

-‭ ‬Każdy człowiek ma inną drogę‭ ‬.‭ ‬Piotrze‭ ‬,‭ ‬ciebie Bóg dotknął w sposób zupełnie nie do przyjęcia przez współczesny świat‭ – ‬przez cierpienie‭ ‬.‭ ‬Jak odkryłeś‭  ‬to‭  ‬,‭ ‬że Bóg się tobą interesuje‭ ?

-Teraz z perspektywy widzę‭ ‬,‭  ‬że‭  ‬Pan Bóg się każdym człowiekiem bez względu na to‭ ‬,‭ ‬jaki jest‭ ‬.‭ ‬To człowiek idzie swoją drogą‭  ( ‬uważając‭ ‬,‭ ‬że jest to jego własna droga‭ )‬,‭ ‬wielokrotnie odcinając się od Pana Boga‭  ‬-‭ ‬tak mu się przynajmniej wydaje‭ ‬.‭ ‬To procentuje w życiu‭ ‬.‭ ‬Jest takie stare‭ ‬,‭ ‬wyświechtane‭ ‬,‭ ‬śmieszne słowo‭ „ ‬grzech‭’’ ‬.‭ ‬Człowiek wchodzi w pewien grzech‭ ‬,‭ ‬którym odcina się od Pana Boga i wcale nie uznaje tego za żaden grzech‭ ‬.‭ ‬To jednak procentuje‭ – ‬jak w Czarnobylu‭ – ‬wybuch‭ „‬leci‭ ‘’ ‬i dotyka kolejne pokolenia‭ ‬.‭ ‬Podobnie grzech‭ – ‬jest w nas‭ ‬,‭ ‬cały czas się gdzieś głęboko pleni‭ ‬,‭ ‬przysłania pewne rzeczy‭ ‬,‭ ‬po czym człowieka spotyka jakaś przykra sytuacja‭ (‬dla innych bardziej‭ ‬,‭ ‬dla innych mniej‭ ) – ‬może to być tragedia‭ ‬,‭ ‬która mnie spotkała‭ …‬.Teraz grzebiąc się w takich ludzkich rzeczach‭ ‬,‭ ‬które w jakimś Momencie mogę odnieść do Pana Boga‭ ‬,‭ ‬widzę‭ ‬,‭ ‬że jest to konsekwencja życia‭ ‬,‭ ‬jakie prowadziłem‭ ‬.‭ ‬W tym wszystkim jest‭  ‬jednak‭  ‬obecny Pan Bóg od początku do końca‭ ‬.‭ ‬Problem polega tylko‭  ‬na tym‭ ‬,‭ ‬jak człowiek‭  ‬stanie wobec świadomości‭  ‬obecności‭  ‬Pana Boga‭ ‬:‭ ‬czy opluje Go za to‭ ‬,‭ ‬co się stało‭ ‬,‭ ‬czy stanie przed Nim w zupełnej bezsilności‭ ‬,‭ ‬tak jak ja to zrobiłem‭ ‬,‭ ‬gdy urwał mi się cały świat‭ ‬,‭ ‬gdy moja żona zginęła w wypadku samochodowym‭ ‬.‭ ‬Skończyły się‭  ‬wszystkie moje pomysły na życie‭ ‬.‭

-‭ ‬Przeklinałeś na początku całą tę sytuację‭ ?

-‭ ‬Nie absolutnie nie.‭ ‬Było po prostu tak‭ ‬,‭ ‬jakby ktoś‭  ‬wyłączył radio‭ ‬.‭ ‬Pustka‭ ‬,‭ ‬cisza‭ ‬,‭ ‬nic‭ ‬.‭ ‬Nic‭ ‬.‭ ‬Sam nie wiem‭ ‬,‭ ‬jak wtedy‭  ‬wstawałem rano‭ ‬,‭ ‬kładłem się wieczorem‭ ‬.‭ ‬Zero świadomości‭  ‬,‭ ‬otępienie‭ ‬,‭ ‬wielka wewnętrzna pustka‭ ‬.‭ ‬Dokładnie tak‭ ‬,‭ ‬jakby ktoś zamknął cię w pustej studni.‭ ‬To‭ ‬,‭ ‬co się stanie jest zupełnie bez znaczenia.‭ ‬Totalny‭ „‬tumiwisizm‭ ‘’ – ‬nie olewactwo‭ ‬,‭ ‬ale‭ „ ‬tumiwisizm‭ ‘’‬.‭ ‬Cóż może mnie spotkać gorszego‭ ?

-‭ ‬Nie miałeś do Boga żadnych pretensji‭ ? ‬Takie chwile wyzwalają‭  ‬przecież‭  ‬często ogromną agresję wobec Jego planu‭ …‬.

-‭ ‬Ja Boga jakoś wcześniej nie zauważałem‭ ‬,‭ ‬więc jak‭  ‬mógłbym mieć do Niego‭  ‬jakieś‭  ‬pretensje‭? ‬Miałem Go‭ „‬w poważaniu‭ ‘’ ‬,‭ ‬może nie w głębokim‭ ‬,‭ ‬bo teraz widzę rzeczy‭ ‬,‭ ‬które On robił wówczas w moim życiu.‭ ‬Przykład‭ ?‬Ksiądz przed naszym ślubem powiedział‭ ‬,‭ ‬że wzięcie ślubu kościelnego nie jest już żadnym problemem‭ ‬,‭ ‬bo świat pędzi tak szybko‭ ‬,‭ ‬że wystarczy dziś‭ ‬,‭ ‬że jedynie jedna ze stron przysięgnie‭ …‬.Teraz widzę‭ ‬,‭ ‬że‭  ‬przez moją żonę‭  ‬i przez tego właśnie księdza Pan Bóg uzmysłowił mi jedno słowo:‭ ‬skoro jest to sakrament‭ ‬,‭ ‬to trzeba go potraktować‭  ‬uczciwie.‭ ‬Poszedłem do spowiedzi‭ ‬,‭ ‬przyjąłem sakrament bierzmowania‭ ‬,‭ ‬którego nie miałem‭ …‬Było to wszystko robione na zasadzie takiej‭  „‬uczciwości‭ ‘’‬,‭  „ ‬że skoro już tak‭ ‬,‭ ‬no to tak‭  ‘’‬.‭ ‬Nie jestem uczciwym człowiekiem‭ ‬,‭ ‬więc trudno mi powiedzieć‭ ‬,‭ ‬że wtedy byłem uczciwy‭ ‬,‭ ‬ale zrodził się we mnie taki ludzki odruch‭ ‬:‭  „ ‬skoro jest ten ślub kościelny‭ ‬,‭ ‬to raczej powinniśmy go zawrzeć‭  ‘’ ‬.‭ ‬Nie zauważałem‭  ‬wtedy Pana Boga i nie traktowałem Go‭  ‬jako Kogoś‭ ‬,‭ ‬kto ma pomysł na moje życie.‭ ‬Ja chciałem dokonać w życiu paru rzeczy‭ ‬:‭  ‬mieć samochód‭ ‬,‭ ‬mieszkanie.‭

-‭ ‬Dobrobyt był dla ciebie ważny‭?

-‭ ‬Wiesz‭ ‬,‭ ‬w naszych warunkach społecznych‭ ‬,‭  ‬jeśli ktoś ma mieszkanie i samochód,‭ ‬to jest to dobrobyt‭ ‬,‭ ‬ale przecież jest to coś normalnego‭ ‬.‭ ‬Dobrobyt byłby wtedy‭ ‬,‭ ‬gdybym miał telewizor‭ ‬29‭ ‬albo‭ ‬57‭ – ‬calowy‭ ‬,‭ ‬mercedesa‭ …‬.Mi chodziło‭  ‬raczej‭  ‬o to‭ ‬,‭ ‬aby swobodnie poruszać się po kraju,‭ ‬tym bardziej‭ ‬,‭ ‬że mam zawód‭ ‬,‭ ‬który zmusza mnie do tego,‭ ‬abym przemieszczał się‭  ‬z własnym sprzętem z miasta do miasta‭ ‬.‭

-‭ ‬Wróćmy do stanu totalnej pustki‭ ‬,‭ ‬jakiej doświadczyłeś‭  ‬.‭ ‬Jak Pan Bóg zaczął się tobie objawiać‭? ‬Mocno‭ ‬,‭ ‬radykalnie czy subtelnie‭ ‬,‭ ‬delikatnie‭ ?

-Ta pustka‭ ‬,‭ ‬której doświadczyłem,‭ ‬była czymś takim‭ ‬,‭ ‬jakby człowiek biegł‭ ‬,‭ ‬biegł‭ ‬,nie gnał na koniu‭ ‬,‭ ‬ale‭ ‬,‭ ‬biegł‭ ‬,biegł‭ ‬,‭ ‬biegł‭  ‬i nagle dotarł do ściany‭ ‬,‭ ‬która zamyka ślepą uliczkę‭ ‬.‭ ‬I już‭ ‬.‭ ‬Wszystko się skończyło‭ ‬.‭ ‬Wrócić się nie da‭ ‬,‭ ‬ani w lewo‭ ‬,‭ ‬ani w prawo‭ ‬.‭ ‬Żadnej pomocy znikąd‭ ‬.‭ ‬Znajomi‭ ‬,‭ ‬którzy wtedy do mnie przychodzili‭ ‬,‭ ‬nie przychodzili‭ ‬,‭  ‬dzięki Bogu‭ ‬,‭ ‬po to‭ ‬,‭ ‬żeby porozmawiać ani pocieszać‭ ‬,‭ ‬ale wpadali po prostu na chwilę‭ ‬,‭ ‬by posiedzieć‭ ‬.‭  ‬I za to im dziękuję‭ ‬.‭ ‬Pan Bóg zorganizował to wszystko tak‭ ‬,‭ ‬że na ulicy Długiej zaczęły odbywać się czuwania‭ ‬.‭ ‬I ja w swej bezsilności i niemocy‭ ‬,‭ ‬rzygając już swoimi czterema ścianami‭ ‬,‭ ‬powiedziałem znajomym‭ ‬:‭ „‬Weźcie mnie‭  ‬ze sobą gdziekolwiek‭ ‘’‬.‭ ‬Bezwiednie‭  ‬zupełnie poszedłem tam i zaczęło się‭ …

-‭ ‬Kościół Paulinów na Długiej ma w tej książce miejsce szczególne‭ ‬.‭ ‬Tam zmieniło się‭  ‬radykalnie życie‭ „‬Dzikiego‭ ‘’ ‬,‭ ‬Darka Malejonka‭ …

-‭ ‬Podejrzewam‭ ‬,‭ ‬że takich kościołów‭ ‬,‭ ‬w których Pan Bóg mocno działa‭ ‬,‭ ‬jest tysiące‭ – ‬można napisać o tym wiele książek‭ ‬.Taki jest plan Boży‭ ‬,‭ ‬że akurat‭ „ ‬wykorzystał‭ ‘’ ‬kościół na Długiej‭ ‬.‭ ‬On jedynie wie‭ ‬,‭ ‬dlaczego‭ ‬.‭ ‬Poszedłem do kościoła‭ ‬,‭ ‬poznałem‭  ‬ojca Krzysztofa‭ ‬,‭ ‬który razem z siostrą Marią pomodlił się nade mną i nic‭ …‬.

-‭ ‬Było to na tym samym czuwaniu‭ ‬,‭ ‬na którym przyjęli Jezusa‭ „ ‬Maleo‭” ‬i‭ „‬Dziki‭ ‘’ ?

-‭ ‬Powiem ci szczerze‭ ‬,‭ ‬że kompletnie mnie to nie interesowało‭ ‬.‭ ‬Było to‭ ‬6‭ ‬czy‭ ‬7‭ ‬stycznia‭ – ‬na pierwszym czuwaniu w roku‭ ‬.‭ ‬Paulin i siostra zakonna z Odnowy charyzmatycznej modlili się nade mną‭ ‬.‭ ‬Po prostu‭ – ‬ja klęczałem‭ ‬,‭ ‬a oni‭  ‬się nade mną modlili‭ ‬.‭ ‬I‭  ‬już‭ ‬.‭ ‬Pomodlili się dziesięć minut‭ ‬.‭

-‭ ‬Było ci wszystko jedno‭ ‬,‭ ‬czy miałeś do tego stosunek ironiczny‭ ?

-‭ ‬Było mi wszystko jedno‭ ‬.‭ ‬Wiesz‭ ‬,‭ ‬to‭ ‬,‭ ‬że przyszedłem do‭  ‬tego kościoła‭ ‬,‭ ‬nie spowodowało u mnie żadnych emocji‭ ‬.‭ ‬Przyszedłem‭ ‬,‭ ‬postałem na chwilkę usiadłem‭ ‬.‭ ‬To samo w domu‭ ‬,‭ ‬tyle że kolor ścian się zmienił.‭ ‬Wyspowiadałem się króciutko,‭ ‬tylko dlatego‭ ‬,‭ ‬że‭  ‬ojciec Kowalski powiedział mi‭ ‬:‭ „‬Proszę cie‭ ‬,‭ ‬abyś przystąpił do sakramentu pokuty‭ ‬.‭ ‬Jest tu ojciec Darek Cichor‭ ‬,‭ ‬proszę cię‭ ‬,‭  ‬idź do niego‭’’ ‬.‭ ‬Poszedłem‭ ‬.‭ ‬Zrobiłem to tylko dlatego‭ ‬,‭ ‬że mnie o to poprosił‭ ‬.‭ ‬Po spowiedzi wszedłem do kościoła‭ ‬,‭ ‬pamiętam,‭ ‬że przy prezbiterium było bardzo dużo ludzi‭ ‬.‭ ‬W czasie Eucharystii okazało się‭ ‬,‭ ‬że cały mój świat stanął do góry nogami.‭ ‬Zauważyłem‭ ‬,‭ ‬że z ołtarza‭ ‬,‭ ‬który był dla mnie taką jasną plamą na tle tłumu ludzi‭ ‬,‭ ‬który tam siedział‭ ‬,‭ ‬spływa radość‭ ‬.‭ ‬Nie wiem‭ ‬,‭ ‬jak to opisać‭ – ‬raz w życiu miałem taką sytuację‭ ‬.‭ ‬To doświadczenie było takie‭ ‬,‭ ‬że z ołtarza powoli‭ – ‬tak jak spływa olej‭  ‬-‭ ‬spływała radość‭ ‬.‭  ‬Płynęła ona w niesamowitej ilości‭ ‬,‭ ‬przenikała mnie‭ ‬,‭ ‬a ja wciąż byłem zamknięty w swojej studni‭ ‬.‭ ‬Nagle doświadczyłem tego‭ ‬,‭ ‬że Ktoś zaczął tę studnię napełniać‭  ‬swą niesamowitą radością‭ ‬.‭ ‬Był to Jezus‭ ‬,‭ ‬Jezus‭  ‬Eucharystyczny‭ ‬.‭

-‭ ‬Wszystko to działo się w czasie Mszy Świętej‭ ?

-‭ ‬Tak‭ ‬,‭ ‬ale nie pamiętam już‭ ‬,‭ ‬czy to było podniesienie‭  ‬czy inny fragment‭…‬.‭  ‬Wiem jednak‭ ‬,‭ ‬że ołtarz był centrum tej radości‭ ‬,‭ ‬która mnie wypełniła‭ ‬.‭ ‬I ja się wcale nie poczułem lepiej‭ ‬,‭ ‬tylko poczułem się strasznie zdziwiony‭ ‬.‭ ‬Stoję przed ołtarzem zupełnie pusty‭ ‬,‭ ‬a tu nagle dowala do mnie zupełnie coś irracjonalnego.‭ ‬Prawdziwe science fiction‭  ‬.‭ ‬Było to pierwsze doświadczenie obecności Jezusa‭ ‬,‭ ‬tego‭ ‬,‭ ‬że jest pokój‭ ‬,‭ ‬radość‭ ‬,‭ ‬która przykrywa moją pustkę i beznadzieję‭ ‬.‭ ‬Jezus wszystko przykrył‭ ‬.‭

-‭ ‬Na jak długo‭ ?  ‬Wróciłeś‭  ‬do domu‭ …‬.

-‭ ‬i byłem ogromnie zdziwiony‭ ! ‬Wróciła znów pustka‭ ‬,‭ ‬bo przecież człowiek wraca do czterech ścian.‭ ‬Zostało coś głębokiego‭ ‬:‭ „ ‬Jak to jest‭ ‬,‭ ‬że coś takiego miało miejsce w czasie Eucharystii‭ ? ‘’ ‬Zacząłem chodzić do kościoła‭ ‬,‭ ‬ale na takiej zasadzie‭ ‬,‭ ‬że przychodził Tomek i mówił:‭ „‬Chodź idziemy‭ ‘’‬.‭ ‬Potem powiedział‭ ‬,‭ ‬że są jakieś rekolekcje,‭ ‬że pewnie się przydadzą itd.‭ ‬.‭ ‬Powiedziałem‭ ‬:‭ „ ‬No dobra,‭ ‬mogę ostatecznie pojechać‭ ‘’ ‬.‭ ‬I pojechałem‭ ‬.‭ ‬Tam‭  ‬przyszedł do mnie Jezus‭  ‬w znakach swej obecności,‭ ‬wylewając‭  ‬obficie Ducha Świętego‭ ‬.Nieprawdopodobne rzeczy się tam działy‭ ‬.‭ ‬Wróciłem do domu i pytam się‭  ‬ojca Kowalskiego‭  ‬:‭ „ ‬Co dalej‭ ? ‘’‬.‭ ‬A on‭ ‬:‭ „ ‬Zapraszam cię na katechezy neokatechumenalne‭ ‬,‭ ‬które organizowane są w naszym kościele‭ ‬.‭ ‬To jest dla was‭ ‘’‬.‭ ‬Poszliśmy‭ ‬-‭  ‬Tomek do Poznania‭ ‬,‭ ‬a ja z‭ „‬Dzikim‭ ‘’ ‬i darkiem do nas‭ ‬.‭ ‬Weszliśmy do wspólnoty‭ ‬.‭ ‬Latem poszedłem na pielgrzymkę‭ ‬,‭ ‬żeby podziękować Bogu za to‭ ‬,‭ ‬co robi w moim życiu‭ ‬,‭ ‬i poprosić‭ ‬,‭ ‬by uczynił coś‭ ‬,‭ ‬co ja mogę przyjąć‭ ‬.‭ ‬Chciałem się Go spytać o to‭ ‬,‭ ‬co ja w ogóle mam robić‭ ‬,‭ ‬skoro mój pomysł na życie się skończył‭ ‬.‭ ‬I On zabrał mnie na pielgrzymkę powołaniową do Loreto‭ – ‬na‭  ‬modlitwę z papieżem,‭ ‬a później na spotkanie z Kiko‭ – ‬założycielem naszych wspólnot.‭ ‬I tam był taki moment,‭ ‬w którym proszono‭ ‬,‭ ‬by wszyscy ci‭ ‬,‭ ‬którzy czują powołanie do stanu kapłańskiego i zakonnego,‭ ‬podeszli na podium‭ ‬,‭ ‬na którym stali biskupi i nasi odpowiedzialni‭ ‬.‭ ‬Ja pojechałem na rekolekcje z takim przeświadczeniem,‭ ‬że jak mam zostać księdzem to zostanę,‭ ‬jaki problem‭ ‬.‭ ‬I tak wszystko mi się w życiu pozmieniało‭ ‬,‭ ‬poprzesuwało‭ ‬,‭  ‬a jeśli mam się ożenić‭  ‬,‭ ‬to się ożenię.

-‭ ‬Była to rezygnacja ze świata czy raczej chęć pełnienia woli Bożej‭ ?

-‭ ‬Raczej rezygnacja ze świata.‭ ‬Skoro Pan Bóg wie‭ ‬,‭ ‬co mam w życiu robić,‭ ‬to będę robił to‭ ‬,‭ ‬co On chce.‭ ‬Efekt jest taki‭ ‬,‭ ‬że jestem szczęśliwym małżonkiem.‭ ‬Pobraliśmy się w Białą Niedzielę‭ – ‬w Niedzielę Bożego Miłosierdzia‭ ‬.‭ ‬Będziemy mieli dziecko‭ – ‬Kasia jest w drugim miesiącu ciąży‭ ‬.‭ ‬Niesamowite rzeczy robi Pan Bóg w moim życiu i to On je robi‭ – ‬nie ja‭ ‬.‭ ‬To nie jest tak‭ ‬,‭ ‬że ja coś dla Niego robię.‭ ‬To On się o mnie nieustannie troszczy‭ ‬.‭

-‭ ‬Kiedy poznałeś Kasię‭ ?

-‭ ‬Na pielgrzymce‭ ‬6‭ ‬września‭ ‬1995‭ ‬roku‭ ‬.‭ ‬Potem jechaliśmy razem do Loreto‭ ‬.‭ ‬Ona też jechała po to‭ ‬,‭ ‬by dowiedzieć się od Boga‭ ‬,‭ ‬co ma robić‭ ‬.‭ ‬Okazało się‭ ‬,‭ ‬że Pan Bóg nam powiedział‭ (‬najpierw jej‭ ‬,‭ ‬a potem dotarło to do mnie‭ ) ‬,‭ ‬że mamy być razem‭ ‬.‭ ‬Rok‭  ‬później‭ – ‬dokładnie‭ ‬6‭ ‬sierpnia powiedzieliśmy sobie,‭ ‬że wiemy‭ ‬,‭ ‬że Bóg dał nam siebie nawzajem‭ ‬.‭ ‬Żyjemy razem i Pan Bóg nam ciągle daje.‭ ‬Przez cały czas dowiadujemy się‭ ‬,‭ ‬że obraz Boga‭ ‬,‭ ‬który noszę w sercu‭ ‬,‭ ‬jest fałszywy‭ ‬.

-‭ ‬Czym cię Pan Bóg najbardziej zaskoczył‭ ?

-Przede wszystkim zdziwiło mnie to‭ ‬,‭ ‬że On w ogóle jest.‭ ‬I to nie gdzieś‭  ‬daleko w niebie‭ ‬,‭ ‬w postaci jakiejś energii‭ ‬,‭ ‬ale tu‭ – ‬jest to konkretny Pan Bóg‭ ‬,‭ ‬Bóg‭ ‬,‭ ‬który żyje i któremu zależy na tym,‭ ‬abyśmy byli‭  ‬zbawieni‭ ‬.‭ ‬Na końcu wszyscy staniemy przed Nim‭ ‬,‭  ‬a stanąć przed Bogiem jest‭  ‬bardzo trudno‭ ‬.‭ ‬Sam przecież powiedział Izraelitom‭ ‬,‭ ‬że nie pokazywał się im‭ ‬,‭ ‬żeby po ludzku nie wymiękli‭ ‬,‭ ‬bo posraliby się‭ ‬,‭ ‬jacy by święci‭  ‬nie byli‭ ‬.‭ ‬Ja przyznam‭ – ‬nie do końca wierzę w Jego‭  ‬miłosierdzie‭ ‬,‭ ‬a z drugiej strony jakoś głęboko w sercu czuję‭ ‬,‭ ‬że jest miłosierny‭ ‬.‭ ‬Patrzę na Jezusa Chrystusa na krzyżu i widzę samo miłosierdzie‭ ‬.‭  ‬On umarł za mnie‭ ‬.‭ ‬Kim ja‭ ‬,‭ ‬kurczę jestem‭ ‬,‭ ‬że ktoś za mnie umiera taką śmiercią‭ ? ‬I co bym pięknego nie zrobił‭ – ‬Jezus umarł na krzyżu‭ ‬.‭ ‬Widzę‭ ‬,‭ ‬że Jezus zmartwychwstał‭ ‬.‭ ‬Ja Go doświadczyłem w trakcie śmierci‭ ‬,‭ ‬bo gdy umarła moja żona,‭ ‬ja umarłem wraz z nią‭ ‬.‭ ‬Byłem chodzącym trupem.‭ ‬I przyszedł Pan Jezus‭ ‬,‭ ‬który został ukrzyżowany,‭ ‬przybity do krzyża‭ ‬.‭ ‬Nie widziałem Go‭ ‬,‭ ‬nie wiem,‭ ‬jak On wygląda‭ ‬,‭ ‬ale przyszedł do mnie ze swoim pokojem‭ ‬,‭ ‬radością i przede wszystkim z życiem.‭ ‬Bo ja dopiero teraz zacząłem żyć‭ ‬.‭ ‬Z drugiej strony‭   ‬się Go boję‭ ‬,‭ ‬może nie powinienem,‭ ‬ale się Go boję‭ ‬.‭ ‬Czasem wydaje mi się‭ ‬,‭ ‬że jeszcze uda mi się coś zrobić‭ ‬,‭ ‬zanim Jezus przyjdzie‭ ‬.‭ ‬Wiem‭ ‬,‭ ‬że Bóg kocha mnie takiego‭ ‬,‭ ‬jakim jestem,‭ ‬ale żeby to zrozumieć‭ ‬,‭ ‬to sam muszę przekonać się jaki naprawdę jestem‭ ‬.‭ ‬To mi daje wspólnota,‭ ‬która pozwala mi spojrzeć na siebie w prawdzie‭ ‬.‭

-‭ ‬Powiedziałeś‭ ‬,‭ ‬że czasem wydaje ci się‭ ‬,‭ ‬że zdążysz coś zrobić‭ ‬,‭ „ ‬zanim Jezus przyjdzie‭ ‘’‬.‭ ‬Czy masz świadomość jakiegoś szczególnego wylania Ducha Świętego na współczesny Kościół‭ ?

-‭ ‬Duch Święty jest przez cały czas w Kościele.‭ ‬Kiedyś potrzebne były jakieś konkretne wydarzenia w Kościele,‭ ‬potrzebni byli apostołowie,‭ ‬męczennicy‭ ‬,‭ ‬ojcowie pustyni.‭ ‬Teraz potrzeby są inne‭ ‬.‭ ‬Duch Święty jest przez cały czas,‭ ‬ale ludzie wolą patrzeć‭  ‬na inne znaki.‭ ‬Są tacy‭ ‬,‭ ‬którzy uwierzą w Pana Boga dopiero‭ ‬,‭ ‬gdy zaczną lewitować.‭ ‬To są rzeczy trudne‭ ‬,‭ ‬tylko Pan Bóg wie‭ ‬,‭ ‬co z tym zrobić.‭ ‬Pan dał mi wspólnotę i mimo tego,‭ ‬że moja praca jest taka‭ ‬,‭ ‬że bywam w niej raz na dwa tygodnie,‭ ‬to jednak ta grupa pokazuje mi‭ ‬,‭ ‬jaki jestem naprawdę.‭ ‬Jaki pyszny‭ ‬,‭ ‬jaki nieuczciwy‭ ‬,‭ ‬jak bardzo łatwo obgaduję kolesi,‭ ‬jak bardzo pornografia zagnieździła się‭  ‬w moim sercu.‭ ‬Niby jest ok.‭  ‬,‭ ‬wielu rzeczy nie robię.‭ ‬Co z tego‭ ‬,‭ ‬że wydaje ci się‭ ‬,‭ ‬że spełniłeś‭  ‬któreś przykazanie.‭ ‬Jest wiele innych‭ ‬,‭ ‬których nie‭  ‬spełniłeś‭ !

Jezus powiedział‭ ‬:‭ „ ‬Ja jestem drogą‭  ‬i prawdą‭ ‬,‭ ‬i życiem‭ ‘’‬.‭ ‬Powiedział też‭ ‬:‭ „‬Nie przyniosłem pokoju‭ ‬,‭ ‬tylko ogień i miecz‭ ‘’‬.‭ ‬To są rzeczy strasznie trudne.‭ ‬Ale skoro powiedział‭ ‬,‭ ‬że przyszedł wypełnić prawo i że jest‭ „ ‬drogą‭ ‬,‭ ‬i prawdą‭ ‬,‭ ‬i życiem.‭ ‬Prawo wydaje nam się sztywne tylko dlatego‭ ‬,‭ ‬że my jesteśmy sztywni‭ ‬.‭ ‬Bardzo wiele rzeczy dzieje się w życiu człowieka i ten łapie się tylko tego‭ ‬,‭ ‬co go kręci‭ ‬.‭ ‬Ale nie wszystko pochodzi od Boga‭ – ‬albo inaczej‭ – ‬wszystko pochodzi od Boga‭ ‬,‭ ‬ale są rzeczy‭ ‬,‭ ‬które On daje po to‭ ‬,‭ ‬by człowiek zobaczył‭ ‬,‭ ‬że może błądzić‭ ‬.‭ ‬Często człowiek zajmuje rzeczami‭ ‬,‭ ‬które są ekstra‭ ‬,‭ ‬świetne i piękne‭ ‬,‭ ‬ale może okazać się‭ ‬,‭ ‬że nie są wcale dla niego‭ ‬.‭

-‭ ‬Powiedziałeś‭ ‬,‭ ‬że Bóg objawił ci‭ ‬,‭ ‬że nie chce‭ ‬,‭ ‬abyś był zakonnikiem‭ ‬.‭ ‬Jesteś perkusistą‭ – ‬robisz to‭ ‬,‭ ‬co robiłeś dotychczas‭ ‬.‭ ‬Zostałeś przy tym dlatego‭ ‬,‭ ‬że robisz to najlepiej‭ ‬,‭ ‬czy też były znaki wskazujące na to‭ ‬,‭ ‬ze Bóg chce‭ ‬,‭ ‬abyś grał‭ ?

-‭ ‬Jestem z wykształcenia elektroenergetykiem‭ ‬.‭ ‬Wiem‭ ‬,‭ ‬że są w‭  ‬Kościele takie wspólnoty‭ ‬,‭ ‬które kładą ogromny nacisk na to‭ ‬,‭ ‬jak‭  ‬jesteś wykształcony.‭ ‬Pan Bóg nie powołał mnie do takiej wspólnoty‭ ‬.‭ ‬Jemu zależy na tym‭ ‬,‭ ‬abym się nawrócił‭ ‬.‭ ‬Czy ja wiem‭ ‬,‭ ‬co to znaczy nawrócenie‭ ? ‬Czy ja naprawdę chcę się nawrócić‭ ?   ‬Jedynym‭ „‬nawróconym‭ ‘’ ‬był Jezus‭ ‬.‭ ‬On w całości wypełnił prawo‭ – ‬był nawrócony‭ ‬.‭ ‬Jak skończył‭ ? ‬Czy ja chcę tak skończyć jak On‭ ? ‬Co z tego‭ ‬,‭ ‬że jest nagroda‭ ‬.‭ ‬Skoro On jest‭ „ ‬drogą i prawdą‭ ‘’ ‬,‭ ‬to znaczy‭ ‬,‭ ‬że każdy nawrócony człowiek kończy na krzyżu‭ ‬.‭ ‬A czy ja znam swój krzyż‭ ? ‬Szukam swojego krzyża‭…‬.


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »

Parafia Opatrzności Bożej

Małe Dzieło Boskiej Opatrzności Orioniści

ul. Polna 8, 62-800 Kalisz
Tel./fax: 062 7668733
parafia@orione.kalisz.pl

Kancelaria parafialna czynna

poniedziałek od 16 do 18
wtorek od 10 do 12 i 16 do 18
środa od 10 do 12 i 16 do 18
czwartek od 10 do 12 i 16 do 18
piątek od 16 do 18
sobota od 11 do 12

Msze Święte

w niedziele i święta
6.30; 8.00; 9.30; 10.30 11.00; 12.30; 16.00; 18.00

(W lipcu i sierpniu nie ma Mszy świętej o 16.00)

w dni powszednie
6.30; 7.15; 8.00; 18.00
(W lipcu i sierpniu nie ma Mszy świętej o 8.00)

Eucharystia
w intencji dobrodziejów
i ofiarodawców naszej parafii
Poniedziałek godz. 18.00

Nabożeństwo Fatimskie
13 dnia każdego miesiąca
17.15 Różaniec Fatimski
18.00 Msza Święta

Eucharystia w intencji rodzin
III środa miesiąca godz. 18.00

Nabożeństwo do Matki Kościoła
Środa godz. 17.15