Aleksandra Polewska MIŁOŚĆ JEST CIERPLIWA
Jarek jest pisarzem, tworzy powieści inspirowane Biblią, a życie jego rodziny – choć nie pozbawione codziennych problemów – przypomina dziś pogodne obrazki znane nam z telewizyjnych reklam płatków śniadaniowych. Jednak każdy kto zna Jarka nieco lepiej wie, że jego rzeczywistość dopiero od nie dawna wygląda w ten sposób. Kiedy cztery lata temu ukazała się jego kolejna powieść zatytułowana „Ćpun i Samarytanka” przeprowadzałam z nim wywiad dla jednego z katolickich tygodników. Wysłuchałam wtedy historii jego niezwykle trudnego życia i niewiarygodnie cierpliwej miłości jaką spotkał na swojej drodze. Ta miłość miała oczywiście na imię Joasia. Gdy zakochała się w Jarku miała 16 lat. Nasze randki wyglądały w ten sposób – wspominał pisarz – że czytałem jej kolejne rozdziały moich pierwszych, pisanych „do szuflady” powieści. Jednak Jarek był w tamtym czasie uzależniony nie tylko od pisania książek. Jego życiem rządził też inny nałóg: narkotyki. Wiele lat później, już jako mąż i ojciec napisał „Ćpuna i Samarytankę”. Ta książka to moje osobiste katharsis – mówił. - Wspomnienie czarnego okresu mojej młodości, z którego uratowała mnie ofiarna miłość mojej przyszłej żony, będącej wtedy jeszcze niemal dzieckiem. Nazywałem ją „moim Asiorem”, choć może właściwiej byłoby nazywać ją moim Aniołem. Niełatwo opisać koszmar, zresztą nie takie było moje zamierzenie, nie chciałem pisać kolejnej apologii narkomanii. Zmieniłem imiona osób, oraz topografię wydarzeń, ale wątki są jak najbardziej prawdziwe. Chciałem opisać miłość, dziwną, tajemniczą, poczętą w miejscu, warunkach i okolicznościach, które trudno byłoby uznać za romantyczne. Dla Boga „nic to”! Właśnie to mnie fascynuje: trudna miłość, cierpliwa, przedzierająca się nieustępliwie przez próby, cierpienia, błędy ku Prawdzie, Dobru, Pięknu. Mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, że taka cierpliwa miłość jest potężniejsza od śmierci, a każdy nałóg taką śmiercią jest. Bóg dał mi wspaniałą kobietę w najwłaściwszym momencie mojego życia. Ta książka to jedno wielkie podziękowanie.
|